W Kole odbył się V Zlot Pojazdów Klasycznych „Kolskie Klasyki”
–
Plac Narutowicza w Kole zmienił się dziś w prawdziwą motoryzacyjną mekkę. Już od samego rana na kolskiej Targowicy zaczęły gromadzić się perełki motoryzacji – pojazdy, które pamiętają zupełnie inne czasy, a dziś wciąż przyciągają wzrok niezmienną elegancją i charakterem.
Oficjalnie otwarto V Zlot Pojazdów Klasycznych w Kole, organizowany przez stowarzyszenie Kolskie Klasyki wspólnie z Burmistrzem Miasta Koła. Mimo kapryśnej, przeplatanej deszczem pogody, frekwencja dopisała – bo prawdziwych pasjonatów chmury na niebie nie były w stanie zatrzymać.
Zlot był otwarty dla pojazdów wyprodukowanych do 2000 roku (z uwzględnieniem polskich ograniczeń wiekowych – do 2002 roku). Na miejscu zaprezentowały się prawdziwe ikony motoryzacji – od klasycznych amerykańskich muscle carów, przez europejskie kabriolety, po sedany i kombi, które dla wielu były wspomnieniem młodości.
–
Na scenie zameldował się gość specjalny – Krzysztof Ster, znany szerszej publiczności z programu „Moto Fachury” na antenie TVN Turbo. Krzysiek przyjechał do Koła swoim Lincolnem Continentalem – zielonym amerykańskim gigantem, który od razu skradł show wśród zgromadzonych pojazdów.
Na uczestników czekał poczęstunek, a chwilę później ruszyły konkursy dla zwiedzających – z nagrodami dla najlepszych.
Punktem kulminacyjnym dnia był koncert artystyczny. Na scenie w Kole wystąpił Elvis Presley – a właściwie artysta wcielający się w Króla Rocka, który przeniósł publiczność w czasy, gdy klasyki prezentowane na placu wyjeżdżały prosto z fabrycznych hal.
–
Ogłoszono również wyniki konkursów dla pojazdów, nagradzając najpiękniejsze i najbardziej oryginalne egzemplarze tegorocznego zlotu.
Wydarzenie wsparł szeroki krąg lokalnych sponsorów i firm. Burmistrz Miasta Koła zapewnił darmowe dmuchańce dla dzieci, a firma Marko-Kar Miśki przygotowała niespodziankę w postaci dużych maskotek-misiów, które krążyły wśród uczestników zlotu, sprawiając radość najmłodszym gościom. Nie zabrakło też ciepłego posiłku – uczestnicy mogli skosztować pysznej zupy, serwowanej z polowej kuchni, idealnie wpisującej się w klimat całego wydarzenia.
Niezależnie od pogody – rock’n’roll, błyszczące chromy i uśmiechy uczestników towarzyszyły gościom przez cały dzień!
–
–
źródło: Kolskiefakty.pl

