Wczoraj w ramach letniego wypoczynku dzieci i młodzieży organizowanego przez kolskie muzeum wspólnie z klubem LOK “Kolska Starówka” niestrudzenie kierowanym od 18 lat przez Pana Ryszarda Borysiewicza wybraliśmy się wraz z 10-osobową grupą najmłodszych mieszkańców Koła i okolic do Inowrocławia. Był oczywiście spacer po Parku Zdrojowym oraz długie delektowanie się atmosferą w tężniach solankowych, ale nie zapomnieliśmy też i o małej lekcji historii. W setną rocznicę zwycięstwa w wojnie z bolszewikami oddaliśmy hołd gen. Władysławowi Sikorskiemu🇵🇱, pod którego rozkazami jako dowódcy 5. Armii służyło w sierpniu 1920 r. wielu żołnierzy – ochotników z Ziemi Kolskiej. Natomiast w Muzeum im. Jana Kasprowicza obejrzeliśmy bardzo ciekawą wystawę “Wielkopolanie w Bobrujsku 1919 – 1920” obrazującą udział pułków wielkopolskich w walkach z bolszewikami na Białorusi.
Ja przysiadłem sobie chwilkę na ławce przy gen. Sikorskim, który tak wspomniał okres walk w sierpniu 1920 r. … Jestem dumny, że dowodziłem oficerami, którzy dzieląc wszelki trud z żołnierzem, potrafili, jak sam widziałem, prowadzić boso pułk do ataku; lżej ranni uciekali ze szpitala na wiadomość, iż oddziały ich w ciężkich znalazły się walkach; którzy po odniesieniu śmiertelnej rany prosili w odpowiedzi na moje zapytanie o ostatnie zlecenie o opiekę nad rannymi szeregowcami ich oddziałów. Dumny jestem, że pod memi rozkazami służyli szeregowi, którzy na chwilę przed śmiercią pytali o wieści z pola bitwy, a na wiadomość o polskim zwycięstwie konali z uśmiechem na ustach. …

źródło:Tomasz Nuszkiewicz

Leave a comment