KURATORIUM OŚWIATY NIE ZGADZA SIĘ NA LIKWIDACJĘ SZKOŁY PODSTAWOWEJ W DOBROWIE!
–
Kuratorium mówi „nie”. Gmina milczy. Rodzice zostali zignorowani
Decyzja zapadła – i to decyzja, która powinna natychmiast trafić do wszystkich zainteresowanych. Wielkopolskie Kuratorium Oświaty nie zgodziło się na likwidację Szkoły Podstawowej w Dobrowie. To nie jest drobna formalność ani urzędniczy szczegół. To kluczowy moment w sprawie, która od miesięcy budzi ogromne emocje wśród mieszkańców.
A jednak przez dwa tygodnie… cisza.
Podczas czwartkowej sesji Rady Gminy Kościelec wyszło na jaw coś, co trudno nazwać inaczej niż kompromitacją standardów komunikacji ze strony władz. Rodzice – ci sami, którzy od ponad roku walczą o szkołę – nie zostali poinformowani o decyzji kuratorium. Nie telefonicznie, nie mailowo, nie pisemnie. W żaden sposób.
To właśnie oni musieli przyjść na sesję, żeby dowiedzieć się o przyszłości własnych dzieci.
Minął rok od zawarcia porozumienia między rodzicami a organem prowadzącym (o którym pisaliśmy wcześniej). Przez ten czas mieszkańcy Dobrowa wykazali się determinacją, cierpliwością i zaangażowaniem, jakiego próżno szukać w wielu innych miejscach. I co dostali w zamian?
Brak informacji. Brak transparentności. Brak elementarnego szacunku.
Nie dziwi więc, że członkowie Stowarzyszenia „Dobrów Dzieciom” pojawili się na sesji z rosnącym niepokojem. To nie była wizyta kurtuazyjna – to była konieczność.
Radość mieszkańców kontra decyzje zza biurka
Gdy tylko ujawniono stanowisko kuratorium, na sali pojawiła się ulga i radość. Dla wielu była to pierwsza realna nadzieja, że szkoła – skazywana wcześniej przez niektórych na zamknięcie – jednak przetrwa.
Ale ta radość została natychmiast przyćmiona kolejną informacją: organ prowadzący złożył odwołanie do Ministerstwa Edukacji Narodowej.
Czyli walka trwa. I to wbrew stanowisku instytucji, która jasno wskazała, że likwidacja szkoły nie powinna mieć miejsca.
Największym problemem nie jest już nawet sam zamiar likwidacji szkoły. Najbardziej bulwersujący jest sposób, w jaki traktuje się ludzi bezpośrednio dotkniętych decyzjami.
Rodzice nie są petentami. Są stroną.
Prezes stowarzyszenia, Agata Chudy, powiedziała to wprost: Rada Rodziców powinna być informowana na bieżąco o każdym kroku w tej sprawie. To nie jest postulat – to absolutne minimum przyzwoitości w zarządzaniu sprawami publicznymi.
Brak informacji przez dwa tygodnie to nie przeoczenie. To systemowy problem.
Dla władz gminy szkoła może być tabelką w budżecie: wydatkiem, problemem, inwestycją do rozważenia. Dla mieszkańców Dobrowa to coś znacznie więcej.
To miejsce, które wychowało pokolenia. To centrum życia społecznego. To przestrzeń, w której dzieci uczą się nie tylko matematyki i języka polskiego, ale też tego, czym jest wspólnota.
I paradoksalnie – to właśnie dzięki tej szkole rodzice dziś walczą. Dają przykład swoim dzieciom, pokazując, że wobec niesprawiedliwości nie można pozostawać biernym.
Decyzja kuratorium była jasna. Teraz piłka jest po stronie Ministerstwa Edukacji Narodowej.
Mieszkańcy Dobrowa mają prawo oczekiwać, że głos rozsądku zostanie podtrzymany. Ale mają też pełne prawo domagać się czegoś jeszcze – uczciwego traktowania, transparentności i szacunku ze strony własnych władz.
Bo w tej sprawie nie chodzi już tylko o szkołę.
Chodzi o to, czy obywatel w tej gminie ma prawo wiedzieć, co dzieje się z przyszłością jego dziecka!
–

–

–

–

–

–

–

–

–

–
źródło: Kolskiefakty.pl

