Wrażliwość, serce i szybka reakcja – dzięki determinacji dwóch Pań piesek szybko wrócił do właścicieli
Wczorajszy dzień pokazał nam coś niezwykle budującego – że wśród nas są ludzie, którym nie jest obojętny los zwierząt. W czasach, gdy tempo życia sprawia, że często przechodzimy obojętnie obok potrzebujących, dwie kobiety pokazały, że empatia i gotowość do działania wciąż mają ogromną moc.
Mowa o pani Aleksandrze Wiącek i Radnej Rady Miejskiej Koła, pani Izabeli Michalak. To właśnie dzięki ich natychmiastowej reakcji i pełnemu zaangażowania działaniu piesek, który błąkał się w okolicach sklepu Pepco w Kole, mógł bezpiecznie wrócić do swoich właścicieli. Nie pozostały obojętne wobec bezbronnej, przestraszonej istoty, która najwyraźniej się zgubiła.
Pani Aleksandra, zauważywszy zagubionego czworonoga, nie przeszła obok niego obojętnie. Otoczyła go opieką i – co szczególnie warte podkreślenia – nie odstępowała go na krok. Nie pozwoliła, by został sam ani na chwilę, pokazując ogromne serce i poczucie odpowiedzialności. Równolegle, pani Izabela Michalak, zadziałała natychmiastowo. Skontaktowała się z redakcją z prośbą o rozpowszechnienie informacji o znalezonym zwierzaku. Natychmiast uruchomiła sieć kontaktów i rozpoczęła intensywne poszukiwania właściciela psa. Pani Izabela przygotowała również plan awaryjny – zapewnienie pieskowi tymczasowego domu, jeśli odnalezienie właściciela trwałoby znacznie dłużej.
Dzięki determinacji pani Aleksandry i błyskawicznej reakcji pani Radnej Izabeli, sprawa znalazła szczęśliwe zakończenie. Zwierzak wrócił bezpiecznie do swojego domu, a my wszyscy zyskaliśmy powód do refleksji i dumy. Postawa obu Pań przywraca wiarę w ludzką wrażliwość i bezinteresowną pomoc – szczególnie w stosunku do tych, którzy sami o pomoc poprosić nie potrafią.
Nie da się tego powiedzieć inaczej – Panie zadziałały wzorowo, bez zwłoki, z pełnym oddaniem. Ich działanie było nie tylko skuteczne, ale też głęboko poruszające. Pokazały, że nawet jeden gest dobrej woli może zmienić czyjś los – a w tym przypadku, los bezbronnego psa.
Podczas całego procesu poszukiwań właścicieli zagubionego zwierzaka, mieliśmy okazję być w stałym kontakcie z panią Aleksandrą i panią Izabelą. Ich zaangażowanie, troska i empatia wobec losów tego czworonoga były nieocenione na każdym etapie działań. Dziś chcemy im z całego serca podziękować. Dziękujemy za to, że jesteście. Za to, że działacie, gdy inni się tylko przyglądają. Za to, że pokazujecie, jak wygląda prawdziwa troska o zwierzęta.
Mamy także nadzieję, że planowana budowa schroniska w Kole ruszy jak najszybciej. Taka placówka jest potrzebna nie tylko dla zagubionych czy porzuconych zwierząt, ale również dla wszystkich ludzi o dobrym sercu, którzy – tak jak panie Aleksandra i Izabela – nie przechodzą obojętnie obok zwierzęcego losu.
Bo dobro zawsze wraca. A wczorajszy dzień był tego najlepszym dowodem.
Życzymy wszystkim zwierzakom i ich opiekunom jak najwięcej radosnych i bezpiecznych chwil razem!
–

–
Źródło: Kolskiefakty.pl

